Na pytanie zadane w tytule nikt nie jest w stanie odpowiedzieć. Ale, jak to mówi Andrzej Borowczyk - “wszystkie znaki na ziemi i niebie na to wskazują”. Pojawił się bowiem przeciek, który zdaje się potwierdzać BMW 1 w wersji M-Sport.
Nie myślcie jednak, że będzie to ta M1-ka, o której marzyliście od końca lat 70-tych - otwierane światła, 277 koni i 5,6 sekundy do setki, a przede wszystkim niepowtarzalny kultowy charakter.
Nowe auto o tym symbolu będzie zapewne mocniejsze, ale niestety bez tej całej otoczki związanej z kultowością. Poza tym, M1 będzie zwykłą znaną nam sportową wersją modelu z serii 1. No może nie taką zwykłą… Poszerzone zderzaki, diody LED oraz ogromne wloty powietrza to cechy charakterystyczne sportowego malucha z Bawarii. Pojawią się również nowe listwy podprogowe i szerszy rozstaw tylnej osi, a także zupełnie nowy wydech.
Podsumowując, nowe M1 to po prostu seria 1 po ciężkim treningu na siłowni. Premiera spodziewana jest w 2012 roku.
Via: WorldCarFans
Podobne wiadomości:
Skomentuj wiadomość

BMW 1 GTR
Super chlebowóz – Citroen 2CV
Czy tak będzie wyglądało BMW M5? (+ kilka spekulacji)
G-Power Storm – 725 KM w BMW 760i
BMW serii 5 częściowo ujawnione!
Skonfiskowane Audi Q7 od ABT jako samochód policyjny…
Polski kierowca TIR-a transmituje swoją jazdę po USA na żywo!
Testujemy Audi A5 Sportback 2,0 TFSI 211 KM Quatrro S-tronic
BMW serii 5 Touring oficjalnie [VIDEO + 60 zdjęć w wysokiej rozdzielczości]
Genewa 2010: Piękne Hostessy [ZDJĘCIA]
Frankfurt 2009: Hostessy
Genewa 2009 - gorące Hostessy 2
VIDEO: Dała “kosza” reporterowi na Salonie Motoryzacyjnym w Detroit!
BMW M3 E92 Green Hell od IND [VIDEO]
Jak wyciągnąć pług z zaspy Hummerem?
Dźwięk silnika M3 E92 700 KM [VIDEO]
Audi R8 V10 vs. Audi RS6 Evotech - wideo w jakości High Definition [HD]!
Subaru Impreza WRX STI vs. Mitsubishi Evo VIII na śniegu! [VIDEO]
Wypadek Polaków przy 210 KM/H na austostradzie! Jeeedziemy! [VIDEO]
Powrót Lotusa do Formuły 1 [BOLID T127]
F1: Premiera Virgin Racing VR-01 [FOT]
F1: Mercedes GP pokazał W01 [ZDJĘCIA]
GP Bahrajnu: Dublet Ferrari i pechowy Vettel